Borys Bażanow o Iwanie Pawłowiczu Towstusze

Towstucha (Iwan Pawłowicz) to wysoki, bardzo chudy, chory na gruźlicę inteligent; właśnie na gruźlicę umiera w 1933 r., gdy rozstrzeliwania ludzi z jego list dopiero się rozpoczynają. Żona jest również gruźliczką. Towstucha ma 35 czy 36 lat. Przed rewolucją żył za granicą na emigracji, do Rosji wrócił po rewolucji. W 1918 r. nie wiedzieć dlaczego został sekretarzem Ludowego Komisariatu d/s Narodowości, którym kierował Stalin (nic tam właściwie nie robiąc). Stamtąd przeszedł do aparatu KC, jeszcze zanim Stalin został sekretarzem generalnym. Gdy w 1922 r. Stalin objął to stanowisko, wziął Towstuchę na swego sekretarza, którym praktycznie był do śmierci, zajmując się co ważniejszymi "ciemnymi" sprawami, w tym samym czasie formalnie był również pomocnikiem dyrektora Instytutu Lenina, później Instytutu Marksa, Engelsa i Lenina. W 1927 r. Stalin uczyni go swym głównym pomocnikiem (mnie w sekretariacie już nie będzie, a Mechlis odejdzie na studia do Instytutu Czerwonej Profesury). W sekretariacie Stalina Towstucha będzie miał pod sobą i Poskriebyszewa, kierującego tzw. Sektorem Specjalnym (po śmierci Towstuchy Poskriebyszew zajmie jego miejsce), i Jeżowa, kierującego "działem kadr" sekretariatu Stalina (to on po śmierci Towstuchy będzie kontynuował sporządzanie sławetnych list i zaleje kraj nowym morzem krwi, oczywiście ze szczytnej inicjatywy swego szefa, wielkiego i genialnego towarzysza Stalina), i Malenkowa, sekretarza Biura Politycznego (przez ostrożność nazywanego "sekretarzem-protokolantem Biura Politycznego"), i zastępcę Poskriebyszewa z Sektora Specjalnego (który potem zastąpi Jeżowa na stanowisku kierownika działu kadr).

W im większym stopniu Stalin będzie stawał się samodzielnym dyktatorem, tym istotniejsza będzie rola jego sekretariatu. Nadejdzie moment, gdy w aparacie władzy stanie się mniej ważne, że ktoś jest prezesem Rady Ministrów lub członkiem Biura Politycznego, niż że jest sekretarzem Stalina i ma z nim stałe kontakty.

Towstucha to ponurak, patrzy zawsze spode łba. Głucho pokasłuje - zostało mu tylko pół płuca. Stalin ma do niego pełne zaufanie. Wobec mnie Towstucha zachowuje się ostrożnie (nazbyt wspaniałą karierę robi ten chłopak), ale nie może mi wybaczyć, że zastąpiłem go (i Nazaretiana) na stanowisku sekretarza Biura Politycznego i że pozostaję w centrum wydarzeń, podczas gdy on gdzieś za kulisami musi prowadzić dla Stalina jakieś brudne sprawy. Pewnego razu próbuje mi dopiec. Mówi Stalinowi (nie przy mnie, lecz w obecności Mechlisa, który wszystko mi później opowiedział) Dlaczego Bażanow nazywa się sekretarzem Biura Politycznego? Przecież to wy, towarzyszu Stalin, jesteście sekretarzem Biura. Bażanow ma prawo nazywać się jedynie technicznym sekretarzem Biura. Stalin odparł wymijająco: Oczywiście, odpowiedzialnym sekretarzem Biura Politycznego, wybranym przez Komitet Centralny, jestem ja. Jednak Bażanow wykonuje bardzo ważną pracę i odciąża mnie od wielu spraw.

Nie lubię Towstuchy - jest to podejrzany osobnik, zawistny intrygant, gotów wykonać najpodlejsze zlecenie Stalina.[1]



[1] B. Bażanow, Byłem sekretarzem Stalina, Warszawa 1985, s. 80


Borys Bażanow o... www.stalin.tv. © Krzysztof Bar 2005