Borys Bażanow o Tamarze Chazanowej, kochance Stalina

Całą tą robotą, a także powielaniem materiałów, drukowaniem protokołów i wyciągów, archiwaliami oraz wszelką inną techniczną stroną pracy zajmują się moi współpracownicy.

Jest wśród nich bardzo ładna dziewczyna, Gruzinka o pięknych, czarnych oczach, Tamara Chazanowa. Nigdy jeszcze nie przeżyłem prawdziwie wielkiego romansu. Od romansu z Tamarą w porę jednak się powstrzymuję - dziewczyna jest równie piękna jak niemądra. Kilka lat później zostanie wielką przyjaciółką żony Stalina, Nadii Allilujewej, jednakże nie na takich parnych prawach, jak na przykład żona Mołotowa, Perełka. Tamara będzie wielbić Nadię jak pensjonarka i chodzić za nią krok w krok, będzie spędzać u Nadii cały swój czas i zajmować się jej dziećmi. Będzie się nimi zajmować także wówczas, gdy Nadia popełni samobójstwo, a dzieci zdane zostaną na łaskę służby, W tym też czasie będzie się cieszyć, jak się zdaje, szczególnymi względami Stalina. Jest jednak tak głupia, ze Stalin nie może jej znieść na dłużej. Uwodzi w końcu (będąc sekretarzem miejscowej organizacji związkowej) członka Biura Politycznego Andrejewa, który) się z nią żeni.[1]



[1] B. Bażanow, Byłem sekretarzem Stalina, Warszawa 1985, s. 33


Borys Bażanow o... www.stalin.tv. © Krzysztof Bar 2005