Borys Bażanow o Grigoriju Jakowlewiczu Sokolnikowie

Często bywałem w domu Sokolnikowa. Grigorij Jakowlewicz Sokolnikow (prawdziwe nazwisko - Brilliant) w przeszłości był adwokatem. Należał do grupy Zinowiewa-Kamieniewa i niewątpliwie był jednym z najzdolniejszych i błyskotliwych bolszewickich przywódców. Z każdej przydzielanej mu roli wywiązywał się doskonale. W czasie wojny domowej z powodzeniem dowodził armią. Po okresie NEP-u jako ludowy komisarz d/s finansów świetnie przeprowadził reformę pieniądza - wprowadził twardego czewońca i szybko uporządkował chaotyczną bolszewicką gospodarkę pieniężną. Po XIII zjeździe w maju 1924 r. został zastępcą członka Biura Politycznego. Na zjeździe w 1926 r. opowiedział się po stronie Zinowiewa i Kamieniewa i był jedynym mówcą żądającym z trybuny zjazdowej usunięcia Stalina ze stanowiska sekretarza generalnego. Kosztowało go to utratę i stanowiska ministra finansów, i miejsca w Biurze Politycznym. Na XV zjeździe, gdy Stalin podjął swój zbrodniczy kurs na kolektywizację, Sokolnikow wystąpił przeciwko tej polityce i domagał się normalnego rozwoju gospodarki, od przemysłu lekkiego poczynając.

Pewnego razu (było to w roku 1925) wstąpiłem do Sokolnikowa. Był niezdrów i nie wychodził z domu. Zazwyczaj rozmawialiśmy o finansach i ekonomii. Tym razem postanowiłem zaryzykować i rozpocząłem rozmowę o marksizmie. Nie negując jego rewolucyjnej roli, podjąłem krytykę samej teorii. Zacząłem od tego, że narodziła się ona niemal przed wiekiem i że życie przyniosło wiele zmian, należałoby więc ją zmodyfikować. Stwierdziłem także, że Biuro Polityczne faktycznie nie korzysta z niej w jej obecnej formie, ponieważ wyraźnie odbiega ona od życia. Pod pozorem troski o potrzebę doskonalenia teorii zdecydowanie ją podważałem. Sokolnikow uważnie wysłuchał mojej długiej tyrady. Gdy skończyłem, powiedział: Towarzyszu Bażanow, w tym co mówicie jest wiele rzeczy słusznych i ciekawych. Istnieją jednak tabu, których tykać nie wolno. Przyjacielska rada: nigdy i nikomu nie mówcie tego, co mi powiedzieliście. Oczywiście, rady tej posłuchałem.[1]



[1] B. Bażanow, Byłem sekretarzem Stalina, Warszawa 1985, s. 74-75


Borys Bażanow o... www.stalin.tv. © Krzysztof Bar 2005