Borys Bażanow o Agabekowie

Ciekawe są dalsze losy Agabekowa. W 1930 r. zostaje przeniesiony do Turcji jako rezydent GPU na miejsce Blumkina. W tym okresie dręczą go podejrzenia, że jeśli odwołają go teraz do Moskwy, to tylko po to, by go rozstrzelać. Przeżywa też teraz miłość swego życia; zakochał się w młodziutkiej, niewinnej Angielce, której wyznaje, że jest czekistą i radzieckim szpiegiem. Przerażona Angielka wyjeżdża do Anglii. Agabekow rzuca swój czekistowski posterunek i z fałszywymi dokumentami podąża za nią. Rodzice dziewczyny informują o wszystkim władze i Agabekow musi wyjechać do Francji. Tu staje się oczywiste, że zerwał ze Związkiem Radzieckim. Na żądanie ZSRR zostaje wydalony z Francji (jest pretekst - przybył do Francji z fałszywymi dokumentami); schronienie znajduje wreszcie w Belgii. Publikuje książkę Czeka przy pracy, która zostaje wydana w języku rosyjskim i francuskim. Jeden z rozdziałów tej książki, jakieś dziesięć - piętnaście stron, to szczegółowa relacja o tym, jak przygotowywał moje zabójstwo. W 1932 r. miałem okazję spotkać go w Paryżu. Miał wygląd i psychikę typowego czekisty.

Mieszkał w Belgii. Naczelnik policji belgijskiej, baron Fergulst, opowiedział mi, czym ujął go Agabekow. Policja belgijska często zwracała się do niego, co zrozumiałe, jako do specjalisty w sprawach radzieckiego szpiegostwa. Pewnego razu w wyniku jakiegoś sprytnie zorganizowanego incydentu belgijska poczta dyplomatyczna trafia na godzinę w radzieckie ręce. Władze belgijskie nie niepokoą się jednak - wszystkie koperty poczty dyplomatycznej wróciły w całości, nietknięte, zszyte i zapieczętowane. A GPU i tak wszystko przeczytało - twierdzi Agabekow. Fergulst mówi, że to niemożliwe. Agabekow proponuje: włóżcie jakiś dokument do koperty, zszyjcie, zapieczętujcie i dajcie mi na pół godziny. Fergulst godzi się na to, Agabekow bieże przygotowany pakiet i odchodzi. Po pół godzinie wraca i wręcza Fergulstowi całą i nienaruszoną kopertę. Dokładnie jednak podaje treść dokumentu.

Na Agabekowa prowadzono autentyczne polowanie. W 1937 r., podczas wojny domowej w Hiszpanii, bolszewikom udało się znaleźć jego słaby punkt (pozostał przecież czekistą, niczym więc nie wzgardzi i chętnie zarobi pieniądze na sprzedaży obrazów zagrabionych przez czerwonych w Hiszpanii - w kościołach i u bogaczy); pod tym też pretekstem czekiści, przez podstawione osoby zwabiają go na hiszpańską granicę i pozwalają przeprowadzić dwie korzystne transakcje, na których Agabekow zarobił masę pieniędzy. A wszystko po to, by podczas trzeciej akcji złapać go na granicy w zasadzką i zabić; jego zwłoki, zawleczone w góry po hiszpańskiej stronie granicy, zostały odnalezione dopiero po kilku miesiącach.[1]



[1] B. Bażanow, Byłem sekretarzem Stalina, Warszawa 1985, s. 162


Borys Bażanow o... www.stalin.tv. © Krzysztof Bar 2005