Żarówki z Ministerstwa Finansów

Żarówek brakuje i pracownicy ministerstwa wykręcają je z oprawek i wynoszą do domu. Minister Sokolnikow znajduje genialne wyjście z sytuacji: fabrykę dostarczającą żarówki zobowiązuje się do wytłoczenia na każdej napisu: Skradziona w Ministerstwie Finansów. Kradzieże od razu ustają - amatorzy żarówek z miejsca wystawiają sobie świadectwo.[1]



[1] B. Bażanow, Byłem sekretarzem Stalina, Warszawa 1985, s. 115


Absurdy komunizmu i socjalizmu www.stalin.tv © Krzysztof Bar 2005