Stalin starożytnej Grecji

Skoro Kypselos został jedynowładcą, okazał się tego rodzaju mężem, że wielu Koryntyjczyków wygnał, wielu wydarł majątek, a najwięcej było takich, których pozbawił życia. Po trzydziestu latach panowania szczęśliwie zakończył on życie, a po nim nastąpił jako jedynowładca syn Periander. Ten więc Periander był wprawdzie z początku łagodniejszy od ojca, ale odkąd przez posłów wszedł w bliższy stosunek z Trazybulem, tyranem Miletu, stał się o wiele bardziej jeszcze krwiożerczy niż Kypselos. Mianowicie wysłał raz herolda do Trazybula z zapytaniem, jak ma najbezpieczniej urządzić swe panowanie i najlepiej miastem zawiadować. Trazybul wyprowadził przybyłego od Periandra posła za miasto, wszedł w uprawne pole i, krocząc przez zasiew, pytał ciągle od początku herolda o powód jego przybycia z Koryntu, a przy tym wyrywał raz po raz każdy wystający kłos, jaki zobaczył, i odrzucał go, aż w ten sposób najpiękniejszą i najbujniejszą część zasiewu zniweczył. Tak doszedł do końca pola, a potem odprawił herolda, nie udzieliwszy mu ani słowa rady. Po powrocie herolda do Koryntu Periander był ciekawy posłyszeć radę Trazybula. Ale ten oświadczył, że Trazybul żadnej mu nie udzielił; dziwił się też Periandrowi, że posłał go do takiego męża, bo jest to szaleniec, który niszczy własne mienie - i opowiedział, co w jego oczach Trazybul zrobił. Periander jednak, który zrozumiał jego czyn i pojął, że Trazybul radził mu pozbawić życia wybitnych obywateli, dopuszczał się odtąd jawnie wszelakiej niegodziwości względem swoich współziomków. Co Kypselos pozostawił jeszcze po mordach i wygnaniach, to teraz Periander wykończył.[1]



[1] Herodot, Dzieje, Warszawa 2004, s. 323-324


Absurdy komunizmu i socjalizmu www.stalin.tv © Krzysztof Bar 2006