Pomniki Stalina

Gigantyczny posąg Salina stał na kanale Wołga-Don, kolejnym, który zbudowali więźniowie. [...]

Pewnego razu stróż, pilnujący rzeźby, z przerażeniem zauważył, że ptaki w czasie przelotów odpoczywają na głowie posągu. Nietrudno wyobrazić sobie, czym to groziło jego twarzy. Ale ptaków nie sposób ukarać. Za to ludzi oczywiście można. I śmiertelnie przerażone kierownictwo obwodu znalazło wyjście - do gigantycznej głowy podłączono prąd wysokiego napięcia. I teraz posąg stał otoczony dywanem z martwych ptaków. Co rano dozorca zakopywał ptasie trupy, a na ziemi nawożonej padliną rosła wspaniała roślinność. A posąg oczyszczony z ptasiego guana patrzył na nadwołżańskie przestworza - kwitnące brzegi użyźnione ludzkimi zwłokami, ukrytymi mogiłami więźniów, budowniczych wielkiego kanału.[1]

W latach pięćdziesiątych, w miejscu gdzie zaczyna się kanał Wołga-Don wzniesiono na wzgórzu olbrzymi pomnik Stalina. Dozorcą tej spiżowej statuy był emerytowany pułkownik, który co pewien czas wspinał się po specjalnej drabinie i zmywał ptasie łajno z głowy Stalina. Po XX Zjeździe przestano mu płacić pensję, ale on nadal wykonywał swoje obowiązki dopóty, dopóki pomnika nie zdjęto z postumentu.[2]

W Turuchanskim Kraju, na brzegu Jeniseju stał ogromny, wykonany z białego marmuru posąg wodza. Widać go było z lądu i z płynących Jenisejem statków. W końcu pomnik zrzucono do rzeki. Woda jest tam tak przejrzysta, że kiedy płynie się statkiem można dojrzeć leżącą na dnie olbrzymią postać wąsatego mężczyzny, a gdy wiatr wzburzy fale, Stalin jakby porusza wąsami. Ruchome światło i cień ożywia jego twarz.[3]



[1] E. Radziński, Stalin. Pierwsza pełna biografia oparta na rewelacyjnych dokumentach z tajnych archiwów rosyjskich, Warszawa 1996, s. 9-10

[2] J. Boniew, Prywatne życie Stalina, Warszawa 1989, s. 181

[3] ibidem


Absurdy komunizmu i socjalizmu www.stalin.tv © Krzysztof Bar 2005