Marmurowa droga

Gdzieś w Zabajkalskim Kraju inny dziw - marmurowa droga. I równie proste wytłumaczenie: w pobliżu okazuje się są pokłady marmuru, a wywozić nie ma czym. Szkoda marnować dary przyrody - choć drogę wybrukować marmurowym tłuczniem, żeby samochody nie buksowały. W innym miejscu kruszywo na drodze ponownie przyciągnęło uwagę moich geologów. Wyszli, postukali młotkami - dziwią się: ruda cynku. Dalej, po dwóch kilometrach, zaczyna się ruda ołowiu. Okazało się, że w pobliżu znajdują się dwa kombinaty: jeden wydobywa ołów, drugi - cynk. Jednak podlegają one różnym zarządom, znajdują się w różnych sektorach, i dlatego jeden wyrzuca do odpadów niepotrzebną mu rudę cynku, drugi zaś - ołowiu.[1]



[1] W. Bukowski, I powraca wiatr..., Warszawa 1990, s. 118


Absurdy komunizmu i socjalizmu www.stalin.tv © Krzysztof Bar 2005