Historia pewnej fotografii

Felietonista gazety "Prawda", G. Ryklin opowiadał:

- Na początku lat trzydziestych odbyło się spotkanie radzieckich dziennikarzy ze Stalinem oraz kierownictwem partii i rządu. Byłem tam również i ja. Pod koniec spotkania zrobiono wszystkim wspólne zdjęcie, na którym znalazłem się obok wodza.

Mijały lata. Przeprowadzano coraz to nowe aresztowania. Przechowywanie fotografii z wrogami ludu stało się zajęciem niebezpiecznym. Wobec czego zacząłem to zdjęcie obcinać. Z początku na jednego członka KC przypadało dwóch, trzech dziennikarzy. Później represje stały się bardziej powszechne i obcinałem coraz więcej i więcej. W końcu zostaliśmy na tym zdjęciu tylko ja i Stalin. Po XX Zjeździe obciąłem Stalina i zostałem sam.[1]



[1] J. Boniew, Prywatne życie Stalina, Warszawa 1989, s. 22


Absurdy komunizmu i socjalizmu www.stalin.tv © Krzysztof Bar 2005